Chelsea.pl - polski serwis Chelsea FC


  • 1 |
  • 2 |
  • 3 |
poprzedni Stop Następny
2012-05-20 12:24:29 | qbagno
3 komentarzy

 

Chelsea
BRFC

2
1

Multimedia z meczu


13.05.2012 | Godzina: 1600 | Premier League (38. kolejka)

Chelsea
Bayern

v
s

Zapowiedź meczu
 

19.05.2012 | Godzina: 2045 | Finał UEFA Champions League
 
Team
TOT
Van Persie Arsenal 30
Rooney Man Utd 26
Aguero Man City 22
Dempsey Fulham 17
Adebayor Tottenham 16
brak ankiet

Akcje Obrzydzające

Rezygnując wczoraj z oglądania naszego ostatniego meczu w sezonie 2010/2011 na rzecz grania w koszykówkę ze znajomymi, przez głowę nie przeszła mi myśl, że  będzie to jednocześnie ostatni mecz Chelsea pod wodzą Carlo Ancelottiego.

 

Pozbyto się kolejnego członka sztabu, który poprowadził nasz klub do najlepszego sezonu w historii. Ponownie zrobiono to w 'naszym stylu'. Bez szacunku, bez klasy, w sposób który obrzydza futbol i sprawia że w tej chwili wstyd mi za ten klub, bo prowadzi go banda durniów o piłce nożnej mających wyłącznie jedno pojęcie. Gówniane.

 

Z roku na rok, sezonu na sezon, zwycięstwa na zwycięstwo i porażki na porażkę z ust ludzi wysoko postawionych w hierarchii Chelsea słychać frazesy o klubowej polityce, a w tym jej długoterminowych planach i założeniach mających prowadzić do sukcesywnego wzrostu poziomu i jakości pierwszej drużyny. Sprawdźmy więc jak ta polityka wygląda.

 

W ciągu ostatnich ośmiu lat drużynę prowadziło sześciu szkoleniowców. Do wyniku Realu Madryt (10 managerów od 2003 roku) jeszcze nam brakuje, ale to z nas niedługo będzie się śmiał piłkarski świat i wytykał palcem jako zdesperowanych do granic możliwości, ogarniętych paranoją maniaków poszukujących zaginionej Ligi Mistrzów. Sami wpędzamy się w pułapkę stawiając to trofeum na czele listy do zdobycia przed przybywającymi do Londynu trenerami. Po kolejnych nieudanych kampaniach ewentualne zdobycie mistrzostwa Anglii zaczyna być powoli traktowane jako nagroda pocieszenia, a jeśli i ten puchar nie zostaje wygrany to sezon uznaje się za fatalny, a ścinana zostaje kolejna głowa - trenerska.

 

Ćwierćfinał Ligi Mistrzów i 2 miejsce w Premier League. To okazało się niewystarczające, aby Ancelotti mógł poprowadzić Chelsea w kolejnym sezonie. Tak jak mecz meczowi nierówny, tak klub klubowi nierówny, ale czy rok temu ktokolwiek w Manchesterze United podjął temat zwolnienia Alexa Fergusona po tym, gdy zaliczył identyczny sezon jak my, czyli 2 miejsce w Premier League i przegrał w zasadzie wygrany ćwierćfinał z Bayernem Monachium?

 

Przez 25 lat w United notował kapitalne sezony, ale także i bardzo przeciętne. Miał jednak zaufanie ludzi, którzy pozwolili mu prowadzić ten klub według własnej wizji. Czy zatrudniając Carlo Ancelottiego na Stamford Bridge ściągano go, aby rok w rok wygrywał każde możliwe trofeum? W mniemaniu tych którzy go zwolnili odpowiedź jest jedna, tak. Gdyby była możliwość to zapewne zarejestrowano by nas jako państwo i walczylibyśmy dodatkowo o awans na Euro 2012.

 

U nas żaden trener nie ma okazji do wyciągnięcia wniosków ze swoich decyzji na dłuższym etapie, by udowodnić swoją wartość. Ancelotti tego nie musiał już robić, bo rok temu pokazał co jest w stanie wycisnąć z piłkarzy. Dlaczego trenerzy nie mogą być traktowani u nas tak samo jak piłkarze? Czy oni dostają drugą szansę? Didier Drogba po sezonie 08/09 w którym w lidze zaliczył 5 goli i 4 asysty nadawał się do wywalenia. Został. Rok później odbierał nagrodę króla strzelców z 29 bramkami, a także 13 asystami. Można?

 

Prowadzenie polityki kadrowej i transferowej stoi na głowie. Przed skończonym właśnie sezonem oddaliśmy Michaela Ballacka, Joe Cole'a, Deco i Ricardo Carvalho, a więc piłkarzy absolutnie czołowych na swoich pozycjach, nie wszystkich w topowej formie, ale wciąż doskonałych. Za grube miliony zakupiliśmy Ramiresa, który rok spędził w Europie. Całe szczęście Ramires nie przejmował się krytyką po pierwszych miesiącach i udowodnił, że może być bardzo przydatnym 'żołnierzem' przez kilka kolejnych lat. Jest jednym z nielicznych piłkarzy u których widać w grze zaangażowanie. Do tego był Yossi Benayoun. Przy okazji tej czystki ogłaszano wszem i wobec, że robimy miejsce dla naszych młodych utalentowanych piłkarzy z rezerw i Youth team'u. Wyciągnięto ze świetnie działającej maszynki kilka kluczowych trybów i zastąpiono na tamtą chwilę podróbkami.

 

Carlo Ancelotti dawał młodym okazje do gry, nawet w Lidze Mistrzów. Przyszedł kryzys formy, a nasz zarząd kontynuując politykę wprowadzania utalentowanych i wydawania jak najmniejszych pieniędzy, młodych piłkarzy wysłał na wypożyczenia, a kupił Luiza i Torresa za astronomiczne kwoty sądząc przy tym, że to da nam sukcesy na wszystkich frontach i nagle przestaniemy być starzejącym się zespołem z kilkoma kontuzjowanymi, oraz tragicznymi brakami w kadrze na pozycjach kluczowych i widocznych gołym okiem (prawy skrzydłowy, kreatywny środkowy pomocnik). Z 15 punktów straty do 1 miejsca Ancelotti wygrzebał nas z trumny, w bólach i trudach jakie przypominają scenę z Kill Bill'a 2, gdy Uma Thurman zostaje zakopana żywcem. Zmienił naszą taktykę, z Ramiresa zrobił nawet prawoskrzydłowego, etc.

 

Słyszałem słowa pewnego agenta piłkarskiego po transferze Torresa w których mówił że takich zakupów nie da się dokonać kiedy mamy na to ochotę, lecz kiedy jest to możliwe. Torresa chciano już przed sezonem, nie udało się, kupiono go zimą. Jeśli to prawda i odczekano pół roku, czekając na decyzję samego piłkarza i Liverpoolu, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale niestety nie mogę się oprzeć wrażeniu, że kupno Torresa po kilku meczach zaczęło wyglądać jak pretekst do zwolnienia Ancelottiego. Carlo w swojej karierze na Stamford Bridge popełnił kilka błędów, zapłacił niestety za błędy nie swoje, a w sprawie Torresa wyjątkowo pokazał, że ma jaja, bo nie bał się sadzać go na ławce widząc jak daleko mu do formy.

 

Ancelotti był kukiełką zawieszoną na linkach i trzymaną w garści przez zarząd, tak samo jak Avram Grant. Klub potrzebuje trenera z osobowością, gotowego pożegnać się z paroma graczami, lecz mam obawy, iż nic się nie zmieni i zobaczymy kolejnego ukorzonego trenera, ze sznurkiem odpowiednio krótkim, by w dogodnym momencie go obciąć i przyczepić następnego.

Źródło : własne

23.05.2011 | 21:13 | Kowboj
21 komentarzy
Szukaj według tagów:
ancelotti, Zarząd, ,

Aby dodać komentarz musisz się zalogować !

Dodał: Kowboj
2011-05-24 14:18:05

1. Nie patrzę na branżę, patrzę na to jak my to robimy. Nie mamy byłych piłkarzy na \górze\. 2. Ancelotti dostał szansę na wyciągnięcie drużyny z 5 miejsca, i dojechaliśmy United z 15 punktów straty do 3. Zmienił nie działającą taktykę na 4-4-2. To jego zasługa, czy piłkarzy? A może obu stron, jak to przeważnie bywa. 3. Nie wiem dlaczego brnę w to irracjonalne porównywanie Kloppa i jego BVB do nas, ale trafienie z formą jak im się udało w tym sezonie połączone było z kaszanką prezentowaną przez Bayern, który po 18 kolejkach miał na koncie 8 zwycięstw i zaliczył bardzo podobny sezon do naszego. Nasze mistrzostwo w zeszłym roku zostało wywalczone z równie świetnym jak my Manchesterem. Dwa razy im dokopaliśmy, obiliśmy resztę czołówki. Jaka presja spoczywała na Kloppie i BVB, jaka na nas? i

Dodał: Oldgunz
2011-05-24 14:07:08

Co do Wilkinsa - zgodzę się. Ale jak nazwałbyś np. zwolnienie Mourinho? Branża futbolowa jest specyficzna - często warunki dyktują w niej byli piłkarze, od których ciężko wymagać wysokich standardów intelektualnych czy moralnych. Co do porównania CA do Kloppa czy Villas-Boasa - napisałem, że Ancelottiemu brakuje \'w zasługach\' (za sukces w domyśle) do pozostałej dwójki. Ancelotti trafił tak, jak Rijkaard w Barcelonie. Zeszłoroczne mistrzostwo przypisuję zawodnikom - bo chyba nie genialnej i odkrywczej myśli trenerskiej, której ciągłości ciężko było uświadczyć w choćby dwóch kolejnych spotkaniach (raz taki skład, raz inny, raz 442 raz 451, raz długimi podaniami, raz kombinacyjnie). To oni na boisku dostosowywali się do rywala i decydowali o wyglądzie naszej gry. Nie trener. W takiej sytuacji, Ancelotti musiał tylko nie schrzanić atmosfery. W bieżącym sezonie zaś forma się skończyła, dokonano kretyńskich w większości transferów (poza Ramiresem i Luizem, co zresztą już wielokrotnie chwaliłem) i trzeba było czegoś więcej, niż liczenia na zabójczą formę Drogby i Lamparda (rok temu razem w lidze strzelili pewnie w granicach 50 - 60 bramek). I tu Ancelotti się nie spisał. Zaś taki Klopp w 100% wykorzystał wszystkie atuty Borussi - młody skład, świeżość, szybkość i skłonność do ładnej gry. Młode zespoły (vide Arsenal, choć teraz już coraz starszy) potrafią tracić wypracowaną przewagę przez głupie błędy. Klopp i tego uniknął. Nie mówię, że jest lepszym managerem niż Ancelotti - mówię, że jego zasługa w zdobyciu mistrzostwa przez Borussię była znacznie większa niż CA w zdobycie tytułu w zeszłym roku.

Dodał: Shogun91
2011-05-24 12:31:05

Trzeba miec tylko nadzieje ze w nastepnym sezonie bedzie lepiej.... Troche mnie boli kiedy widze jak ktos pisze ze trzeba zastapic Lamparda. Nie gral chlopak prawie polowe sezonu a jak juz wrocil to gral naprawde przyzwoicie. Zaliczyl kilka gorszych wystepow ale kilka razy byl zawodnikiem meczu. Ktokolwiek zna sie na historii ten wie ze jedna z podstawowych prawd jest to ze po okresie wielkiej prosperity przychodzi czesto rownie wielki kryzys i to niezaleznie od dziedziny. Dokladnie to samo sie stalp w Chelsea. Po najlepszym sezonie przyszedl ciezki okres a jako ze rok wczesniej bylo tak wspaniale to oczekiwania tez znacznie wzrosly. Sam mowiac szczerze po tych kilku pierwszych meczach zaczalem sie zapatrywac na kolejnego mistrza ale teraz kiedy sezon sie skonczyl to nie jestem az tak zawiedziony jak byc powinienem. W footballu nie mozna byc zawsze najlepszym. A co do przyszlego sezonu to wydaje mi sie ze szykuje sie wielki powrot Liverpoolu bo druga polowe sezonu to mieli naprawde niesamowita. Angielska liga zrobi sie niedlugo tak silna i tak wyrownana ze potrzeba bedzie juz 5 miejsc na lige mistrzow.

Dodał: Kowboj
2011-05-24 11:28:18

Nie piszę tego by się ze mną zgadzać / nie zgadzać, ale proszę nie próbuj usprawiedliwiać zwalniania Wilkinsa smsem i Ancelottiego chwilę po konferencji prasowej w tunelu na obcym stadionie. Takie rzeczy załatwia się w inny sposób. Stawiania Kloppa, czy Villas-Boasa ponad nim nie skomentuję, bo nie warto. Na koniec jedno. Mistrzostwo z zeszłego roku przypisujesz wyłącznie świetnej formie piłkarzy, Ancelotti nie miał w tym wg Ciebie żadnego udziału. Kryzys formy w tym roku zrzucasz wyłącznie na jego barki i wyrokujesz, że \'winę musi ponieść manager\'. Coś jest nie tak...

Dodał: Oldgunz
2011-05-24 11:04:36

Skoro się wszyscy z autorem zgadzają, to ja się dla zasady nie zgodzę. Pierwszy sezon Ancelottiego był dobry, lecz już wtedy mówiłem, że zespołowi brakuje stylu i wyrazistego charakteru, zatraconego po odejściu Mourinho. Prawda jest taka, że Ancelotti trafił na dobra formę kluczowych zawodników w odpowiednim czasie. Jaki był jego plan taktyczny? Jaki był jego zamysł na cokolwiek? Inter w LM pozamiatał nas aż miło. Zespołom z tzw. \'wielkiej czwórki\' nie udało się ugrać naszym kosztem ani jednego z 18 możliwych do zdobycia punktów. Liverpool był w kryzysie. Manchester ogarniał się na nowo po odejściu Ronaldo. Arsenal standardowo był jaki był. A Ancelotti po prostu trafił na świetną formę Drogby, sporo bramek dorzucił Lampard, grało paru zawodników, których u nas już nie uświadczysz. Nie chcę umniejszać Ancelottiemu - chcę pokazać jak daleko mu w zasługach do takiego choćby Kloppa z Borussi czy Mazzarriego z Napoli. Z Ancelottim pożegnano się niezbyt elegancko, ale powiedzmy sobie szczerze - kiedy i gdzie ostatnio mieliśmy do czynienia z eleganckim pożegnaniem się klubu z trenerem? Taka robota, życie. Popieram decyzję o zwolnieniu CA. Zespół zaliczył straszliwy dół w połowie sezonu, za który winę ponieść musi manager. Do tego nie widać planu na zespół, na skład, na sposób gry. Potrzebny jest ktoś, kto będzie miał wizję zespołu i potrafić ją będzie wprowadzić w życie. Ancelotti od początku wyglądał na kogoś, kto na SB nikomu nie będzie się stawiać. A czasem po prostu trzeba (vide O\'Neil w Aston Villi). Kogo bym widział w miejscu Ancelottiego? Kandydatów mam trzech, w zależności od tego, czego klubowi najbardziej potrzeba: 1. Efekt od razu - Hiddink. Świetny manager i motywator, dobry taktyk. Już raz pokazał co potrafi. Do tego ma znacznie lepszy układ z właścicielem niż Ancelotti. 2. Tworzenie stylu gry zespołu - Andre Villas-Boas. Pracował u nas za czasów Mourinho, doskonały taktyk, potrafi prowadzić zespół bez zaliczania dołów. Pod jego opieką Chelsea powinna odzyskać / stworzyć na nowo swój styl. 3. Budowanie składu - Martin O\'Neill. Z Aston Villi zrobił świetnie zgrany kolektyw za pieniądze znacznie mniejsze niż miałby do dyspozycji tutaj.Drużynę oparł o zawodników krajowych, brak mu było impulsu, który otrzymał Man City, a wskoczyłby do pierwszej 4 w lidze. Idealnym rozwiązaniem (oczywiście w 100% nierealnym) byłoby zatrudnienie całej trójki - Villas-Boasa na stanowisku managera, O\'Neilla na stanowisku dyrektora sportowego zaś Hiddinka w charakterze konsultanta z szerokimi uprawieniami. Skończy się to zaś pewnie zatrudnieniem Van Bastena lub wypalonego Lippiego.

Dodał: Thimesh
2011-05-24 00:29:04

Na chwilę obecną nie zamierzam.

Dodał: patrykk_994
2011-05-23 22:33:26

Thimesh ty to chyba na dyrektora sportowego będziesz kandydował tak widzę....

Dodał: Thimesh
2011-05-23 22:20:50

Myśl dla zarządu. Rewolucję bardzo łatwo zrobić, trudniej utrzymać i coś mądrego z tego wyciągnąć na dalsze lata. Scolari- pierwsze miesiące galaktyczny futbol, ale bardzo szybko się to zawaliło. Hiddink- rewolucja w środku sezonu i gdyby nie pewien norweski złodziej, mielibyśmy LM Ancelotti- pierwszy sezon- miazga, w drugim się posypało- konkretnie koło połowy rozgrywek Teraz przyjdzie kolejna rewolucja, kolejny zryw i kolejny hałaśliwy upadek z silnym trzaskiem. O ile zarząd nie wybierze świetnego fachowca, nazwijmy go AntyVanBastenem, i nie pozwoli mu pracować 3,4 sezonów w spokoju. Oczywiście, w ramach zdrowego rozsądku a takowe granice zostałyby przekroczone, jeśli Chelsea nie znajdowałaby się na miejscu premiowanym bezpośrednim awansem do ligi mistrzów, czyli pierwsza trójka. Muszą poszukać kogoś, kto nie będzie bał się im przeciwstawić. Dziwnie to brzmi, ale zarząd musi sobie uświadomić, że ktoś wyposażony w solidne cojones będzie w stanie przeprowadzić rewolucję kolejną już, wyprosić z The Bridge kogo trzeba, zatrudnić- kogo trzeba, wziąć za to odpowiedzialność i wyprowadzić zespół na stabilne, spokojne tory rozwoju. A do tej pory zarząd tkwi w przekonaniu, że kto im się przeciwstawia, chce zagrać im na nosie. A przecież ONI to klub, stąd proste wnioskowanie, że kto gra na nosie zarządu, ten figluje z klubem. Ryan Giggs a John Terry: a- w Mistrzostwach Anglii 12 do 3 dla Walijczyka b- w trenerach 8 do 1 dla Anglika

Dodał: Kowboj
2011-05-23 22:07:22

Napisałem, że jedno drugiemu nierówne, ale zarówno Fergusona jak i Ancelottiego stawiam na jednym poziomie fachowców - najwyższym.

Dodał: Szakalcfc7
2011-05-23 22:05:49

Brawo za artykuł, zgadzam się w 110%

Dodał: tomashes
2011-05-23 22:00:17

Adrian - zauwaz, ze liga w tym roku byla bardzo wyrownana. Nawet Manu, ktore wygralo lige mialo duzo mniej punktow niz rok temu, a przeciez dla nich ten sezon to wielki sukces. Przegralismy sezon w srodku sezonu. Nie jest to wina tylko Ancelottiego. Kontuzje, slaba forma zawodnikow, waska lawka. Carlo mial jedynie wplyw na forme. Do tego zwolnienie Willkinsa, ktore moim zdaniem tez mialo jakies znaczenie. Zdazaja sie slabsze sezony, jesli to bylyby np 3 sezony bez trofeow to w porzadku, jestem w stanie zaakceptowac taka decyzje, ale nie po 1.

Dodał: patrykk_994
2011-05-23 21:58:43

Kowboj jeszcze jedno: nie porównuj Sir Alexa do CA. Różnica jak między niebem i ziemią. CA za bardzo układa się z zawodnikami i mało rzyzykuje. SAF posadził na ławce Berbatowa w pełni formy żeby sobie pobiegał Chicarito. I co z tego ma? Finał LM oraz majstra. CA miał do wyboru Studge który się starał oraz Drogbę który przestał 3 miesiące na boisku. Kogo wybrał?

Dodał: Mariuszz
2011-05-23 21:56:40

Jeszcze dwa zdania co zrobić aby Chelsea myślała w ogóle o zdetronizowaniu United: 1. Światowej klasy rozgrywający (Sneijder byłby doskonały). 2. Światowej klasy skrzydłowy. 3. Trener który spełnia trzy warunki: a) potrafi z obserwacji na treningach wyłonić najsilniejsza 11 i ją poustawiać b) motywować graczy c) robić odważne zmiany podczas meczów 4. Europejskiej klasy prawy obrońca. 5. Pożegnanie się z pierwszym składem Lamparda i Anelki 6. Josh McEachran bite 65 minut w pierwszym składzie co mecz 7. Powrót Torresa do formy Sturridge\'a zostawiłbym jeszcze sezon w Boltonie. Drogba w formie to jeden z najlepszych piłkarzy globu, nasza perła. Dałbym mu szanse gry z Torresem jeszcze przez sezon.

Dodał: tomashes
2011-05-23 21:53:59

Zastanawia mnie jedno, czy kiedykolwiek myslenie Ruska sie zmieni. Szczerze wolabym zeby Chelsea byla druzyna bez takich pieniedzy, ale miala madry zarzad i konsekwentnie, po woli wypracowala swoja marke. Bo te zachcianki, zrywy i rewolucje do niczego nie prowadza. Mamy taki potenscjal pieniezny, w szkolce, w klasie osrodka i jest to marnowane.

Dodał: Adrian
2011-05-23 21:53:59

Zgadzam się ze wszystkim oprócz tego akapitu: \Ćwierćfinał Ligi Mistrzów i 2 miejsce w Premier League. To okazało się niewystarczające, aby Ancelotti mógł poprowadzić Chelsea w kolejnym sezonie. Tak jak mecz meczowi nierówny, tak klub klubowi nierówny, ale czy rok temu ktokolwiek w Manchesterze United podjął temat zwolnienia Alexa Fergusona po tym, gdy zaliczył identyczny sezon jak my, czyli 2 miejsce w Premier League i przegrał w zasadzie wygrany ćwierćfinał z Bayernem Monachium?\ widzę kilka różnic: po 1sze - manchester przegrał tytuł w ostatniej kolejce, kiedy nie odstawał od nas, graliśmy galaktyczny futbol, a walka i tak była do samego końca, w tym sezonie my dostaliśmy przez słabszą formę Diabłów i błędy sędziowskie z Tottenhamem szansę od losu na powalczenie o majstra na OT, gdzie ponieśliśmy w moim mniemaniu klęskę, bo równie dobrze jak 2:1 mogło być przynajmniej 5, Manchester był o klasę lepszy wtedy po 2gie - nasz ćwierćfinał, gdzie byliśmy poza burtą LM od gola Rooneya na SB jest całkiem inny niż ten MU - oni wtedy stracili 2 gole w ostatnim kwadransie na wyjeździe, w tym jednego po rykoszecie, w rewanżu prowadzili 3:0, bramkę na 3:1 do szatni dostali przez brak koncentracji, później głupota Rafaela i czerwona kartka zrobiły swoje chodzi mi o to, że pisanie, że wicemistrzostwo w tym sezonie jest jakimś tam sukcesem to dla mnie bzdura. zdobyliśmy aż 15 ! pkt mniej niż rok temu, 71 oczek w ostatnim sezonie starczyłoby zaledwie na trzecie miejsce i to ledwo. Ponieśliśmy w tym sezonie 13 porażek licząc bez wtopy po karnych z Evertonem + tych w sparingach i meczu o Tarczę, których było 5, czyli schodziliśmy pokonani z boiska aż w 18 spotkaniach! dla mnie to wicemistrzostwo będzie takie jak np Legii jeśli tej się uda zająć drugie miejsce w Polsce - niby wynik dobry, ale gra pozostawia wiele do życzenia czyli wyniki lepsze niż postawa na boisku is stan faktyczny drużyny

Dodał: patrykk_994
2011-05-23 21:53:39

RA ma łeb na karku. Mamy odmładzać skład a Carlo do tego się nie nadaje. Czy ja tu jedyny dostrzegam wady CA, który po prostu nie poradził sobie z sezonem. CA ten sezon skopał i tyle. Nie zdobył choćby jednego trofeum więc RA miał pełne prawo go wyrzucić.

Dodał: Radeq
2011-05-23 21:45:24

Dla mnie nie pojęte jest, że RA woli dać przebudować drużynę nowemu trenerowi, który zostanie rzucony od razu na głęboką wodę. To ma być ten wielki przyszłościowy plan? Bez komentarza. Najbardziej boli, że trener spija całą śmietankę za błędy kadrowe zarządu, za pozbycie się Wilkinsa bez wiedzy Carlo i za zawodników.

Dodał: tomashes
2011-05-23 21:45:08

Mam kropka w kropke te same mysli i uczucia. Nie jestem pewien jednego. A mianowicie: \"Klub potrzebuje trenera z osobowością,\". Czy sugerujesz przez to, ze Ancelotti taki nie byl? Wczesniej jest napisane, ze ma jaja. Nie bede nic wiecej dodawal, bo wszystko co mysle o tym wszystkich napisales ty Kowboj, brawo.

Dodał: Mariuszz
2011-05-23 21:43:02

Ja też jestem obrzydzony, jest mi kurewsko żal. Czym bardziej kocham ten klub, tym takie akcje mi po prostu wciskają nóż w plecy. Zarząd podejmuje chore decyzje, udawadniając, że kompletnie nie rozumie tej gry. Carlo ma swoje wady, niektóre dość poważne jak na trenera (brak umiejętnosci reagowania na zdarzenia podczas meczu), ale miał pierwszy wspaniały sezon, a w przeszłości z mocno \"starym\" skladem Milanu potrafił sięgnąć po LM. Jednakże do pracy trenerskiej potrzeba zaufania. Jeżeli trener go nie ma w osobie zarządu to w jaki sposob ma podejmować jakiekolwiek ryzyko? Skoro za błędy zapłaci najwyższą cenę? Kto ma być autorytetem dla naszych gwiazd z rozdmuchanym ego, jak nie osoba z taką przeszłością? Wstydzę się, tak samo jak ty Kowboj.

Dodał: Ex
2011-05-23 21:39:48

Prawda jest dosyć bolesna, bo żaden trener od czasu Mourinho (może poza jego ostatnim sezonem) nie miał pełnej kontroli nad transferami. Klub traktuje trenerów jak pachołków . Jeszcze taka analogia (trochę nie z tej beczki). Pamiętacie wizytę Hiddinka u nas pod koniec października. Wtedy właśnie nasze wyniki zaczynały spadać i spadać. Ale to może tylko zbieg okoliczności.

Dodał: LaEa
2011-05-23 21:28:07

Zgadzam się z Tobą w 100 %